Łączna liczba wyświetleń

środa, 21 grudnia 2011

Doczekaliśmy się śniegu :)

Dopiero co rano pisałam, że czekamy na śnieg i już mamy go pod dostatkiem. Sanki  stoją gotowe do startu... Sara oglądała dziś przez okno pierwszy śnieg i baaardzo przypadł jej do gustu. Nie mogłam odejść od okna, bo zaczynała płakać. Niestety na dworze jeszcze nie była, ale jeśli jutro nie będzie jakiejś niespodzianki pogodowej, idziemy na krótki spacer. Doktor powiedział, że pół godzinny spacerek wskazany, nawet przy takim stanie gardełka, jaki ma Sarenka.
 Poniższa fotka, to właśnie Sara przy oknie balkonowym z widokiem na padający biały puch :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz