Pierwsza choinka Sary została przystrojona :)
Mamy żywą choineczkę, którą "ubraliśmy" wszyscy razem. Sarenka była bardzo podekscytowana, machała nóżkami i uśmiechała się od ucha do ucha.
Zanim ruszyliśmy do choinki, Tatuś nakarmił Sarę:
A następnie :
Prawda, że pięknie... I bombkę da się posmakować :) Dla Sary nie ma niemożliwego.
I za 2 dni nasze pierwsze Święta w Trójkę, a obok nas wszyscy, których kochamy.




i tak być powinno być ;-) caluski dla Was wszystkich moi Kochani.W taki czas powinno sie być z tymi których sie kocha
OdpowiedzUsuńChoinki zazdrościmy bardzo. Olaf w tym roku święta spędził u dziadków, więc w domu swojej osobistej choinki nie ma ;/
OdpowiedzUsuń