Łączna liczba wyświetleń

środa, 18 stycznia 2012

Tatowy rekord

Wczoraj padł Tatowy Rekord :)
Pojechałam wczoraj z Angelą na zakupy do Galerii Gdańskiej a Marcin został z Sarą. My buszowałyśmy a oni dzielnie walczyli w domku. Chwilami towarzyszył im Wujek Andrzej. W sumie miałam pełen relaks, choć pod koniec już tylko o Sarze myślałam. Zrobiłam kilka małych zakupów, byłyśmy na pysznej kawce... taki dzień dla nas.
No i to był rekord godzinowy, jaki Marcin spędził sam z Sarą - 7 godzin. No, no spisali się grzecznie, bawili, spali i jedli.. no i jeszcze trochę fotek Tatuś zrobił Córci.


A tu kilka fotek zrobionych innego dnia, ale przeuroczych wg mnie :)





1 komentarz:

  1. powinno byc okienko "LUBIE TO " :):) to bym naklikala mnostwo razy he he

    OdpowiedzUsuń