Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 10 lutego 2013

Choroba nas dopadła

Niestety Sarunia od czwartku jest chora. Dopadło ja nagle w środę wieczorem i wciąż trzyma :-(
Siedzę więc z moim Slonkiem na opiece i czekamy aż przejdzie.  Na razie nie widać poprawy a co najgorsze to ja też nie czuję się dobrze :-(

1 komentarz:

  1. U nas to samo. Gluty z nosa to ciągną się za Olafem do drugiego pokoju. I wciąż dłubie w zębach. Niech szybko wracają do zdrowia te nasze pociechy. NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI!

    OdpowiedzUsuń