Sylwester...i po sylwestrze.
Było naprawdę sympatycznie. Nowy rok przywitaliśmy z Groborzami. Sara i Olaf bardzo fajnie się bawili, a rodzice w tym czasie dyskutowali sobie przy stole. Oni naprawdę siebie bardzo lubią.
Na drugi dzień włączył nam się tryb lenia. Nie wiem jak inni, ale tata był bardzo leniwy do wszystkiego. Może tak czasami potrzeba się zatrzymać i odpocząć.
Ciekawe jaki będzie nowy rok....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz