Nie ma to jak wspólna zabawa z dziadkiem Krzyśkiem. Jak pojawia się u nas w domku to nie ma szans sobie spokojnie posiedzieć. Dla Sary to idealny moment do tego, aby ktoś się z nią poganiał. No a dziadek jest w tym najlepszy - kiedyś biegał na długie dystanse.
Także zabawa jest przednia, a tata ma w tym momencie czas aby sobie odpocząć i popatrzeć na wysportowaną i uśmiechniętą Córkę.
Ach jak ten czas leci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz