Łączna liczba wyświetleń

piątek, 25 maja 2012

23 maj - plaża hej plaża... Sara zawiera znajomości :)

Pogoda to nas dopieszcza... to chyba jeden z lepszych pobytów nad morzem. Idealny czas na relaks z dzieckiem. Plaża właściwie pusta, pogoda idealna. Środę spędziliśmy prawie całą poza domem. Rano udaliśmy się na plażę, na której poza drzemką w namiocie, Sara poznała swoja rówieśniczkę Milenkę. Koleżanka była razem z Rodzicami na plaży i razem bawiły się w piasku. Tatuś natomiast złapał odrobinę słońca... a może nawet sporo słońca, bo w przeciwieństwie do Sary był totalnie niezabezpieczony przed promieniami słonka. My wypiliśmy pyszną kawkę, razem wciągneliśmy frytki. Wiem, wiem - okropieństwo, Sarenka jadła frytki, ale cóż, skoro bardzo Jej smakowały. Koło 13 musieliśmy uciekać z plaży, bo baliśmy się nadmiaru słonka. Po szybkim obiadku w domu pojechaliśmy do marketu, w którym Sara zaliczyła popołudniową drzemkę, a my zrobiliśmy małe zakupy. Tatuś dorobił się fajowych spodni na wesele i wróciliśmy do domku na przepyszną "pizze Sip". Rewelacja - orkiszowe cieniutkie ciasto a na wierzchu bakłażan, cukinia, mozarella a w innym wydaniu dodatkowo kurczak. Przepyszna!!!!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz