Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 11 marca 2012

Nasza Dama piękna od rana ;-)

Poranek nie zapowiadal słonecznej pogody i nie wprowadzal w super nastrój :-( ale od czego ma sie uśmiechniętą od rana piękność naszą. Humor od razu lepszy mimo pobudki wczesnej ;-) a przed nami cały dzien. Plany owszem są więc powinno być miło.

No i tak, dzień był pełen wrażeń :)
Byliśmy z Sarą w figloraju, gdzie nawet na chwilę udało nam się zobaczyć z Olafem, a potem u Dziadków Serafin. Sara zaliczyła w trakcie pobytu drzemkę, zjadła makaron autorstwa Babci i została sama z Dziadkami, a my skoczyliśmy na szybkie zakupy. Musieliśmy kupić zabezpieczenia do szafek, bo Sara zagląda wszędzie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz