Dzisiejszy dzień upłynął pod znakiem wielu nowych wrażeń :)
Po śniadanku i drzemce Sary wyruszyliśmy do FIGLORAJU A KUKU. Zastanawialiśmy się, jak odnajdzie się tam Sara i czy jej się tam spodoba??
Okazało się, że zabawa była doskonała :)
Basem z piłeczkami opanowany migiem, cały plac dla maluszków pod Jej nadzorem. Kilka zjazdów ze ślizgawki i troszkę zwiedzania z Tatą części dla starszaków.
Próbowała też stawiać kroki samodzielnie :)
Sara była bardzo zajęta i zadowolona. Po godzinie buszowania zmęczenie sięgnęło zenitu i trzeba było się zbierać do domku.
Ale to nie koniec... obiadek, kolejna drzemka i wyjazd do Rybnika. Zanim wylądowaliśmy w gościach u Kasi, Bartka, Mikołaja i Matyldy, wskoczyliśmy do Tesco. Szybkie zakupy z Sarą siedzącą pierwszy raz w koszyku sklepowym, co okazało się także atrakcyjne.
No i w końcu odwiedziny koleżanki Matyldy. Ależ się tam nachodziła Sara. Mało tego, że raczkując, to jeszcze w chodziku Matyldy. Nagadała się, pojadła, pobawiła w ganianego z Mikołajem i mega zmęczona wróciła do domku.
Sami byliśmy w szoku, jak szybko się odnalazła w gościach i jakiego powera dostała :) nadawała i zasuwała w tempie ekspresowym :)
Słonko nasze było dzisiaj kochane i grzeczne... dumni jesteśmy z niej bardzo :)
oj a ja tu widze TYYYYYYYYLE wpisów...no no widzę że intensywnie spędzacie czas :) buziale ogromne
OdpowiedzUsuń